Nowa Zelandia i podróż do baśniowej krainy Maorysów

Nowa Zelandia to niezwykłe miejsce. Kraj Dwóch Wysp i szeregu wysp pomniejszych. Liczy cztery i pół miliona mieszkańców, z czego kilka procent to Maorysi, pierwotni wyspiarze. Przypłynęli tu dawno temu, bo w XIII wieku, a ich pochodzenie nadal pozostaje tajemnicą. Jedne teorie mówią, że pochodzą z Azji, inne że przybyli z mitycznej krainy Hawaiki. Są też legendy, według których Nową Zelandię odkrył polinezyjski żeglarz Kupe. Jego żona, gdy ujrzała na horyzoncie ląd podobny do długiej białej chmury, krzyknęła do męża w języku polinezyjskim „He ao, He ao tea”. Dlatego Maorysi nazywają Nową Zelandię Aotearoą (długą, białą chmurą).

 

 

 

Historia zaludnienia nowozelandzkich wysp przez Europejczyków zaczyna się dopiero w 1769 roku, czyli kilkaset lat później, niż zasiedlili ją Maorysi. To wtedy dotarł tu słynny angielski podróżnik, żeglarz i odkrywca, James Cook. Rdzenni mieszkańcy zajmowali się wówczas uprawą roślin, hodowlą i rybołówstwem. Pięknie rzeźbili, z upodobaniem tatuowali swoje ciała. Uwielbiali tańczyć. Europejczyków traktowali raczej przyjaźnie - z zaciekawieniem, stopniowo przyjmując ich obyczaje i wartości.


Maorysi, czyli świat, którego już nie ma

 


Dzisiaj, mimo że większość mieszkańców Nowej Zelandii to biali, maoryska kultura wciąż jest obecna. Przybywający tu z całego świata turyści mogą przyjrzeć się śladom dawnych obyczajów - wyścigom czółen, tradycyjnym rzemiosłom, tańcom. Maorysi byli doskonałymi wojownikami, co wyraża zwłaszcza taniec haka, spopularyzowany przez nowozelandzka drużynę rugby, która wykonuje go przed każdym meczem. Byli też niestrudzonymi żeglarzami. Po morzu kierowali się, obserwując gwiazdy, chmury i fale – po ich kształcie potrafi określić, gdzie dokładnie leży ląd.
Jednym z podstawowych pojęć w wierzeniach Maorysów jest Mana, czyli wewnętrzna moc, która daje siłę. Drugim pojęciem jest Tapu, czyli tzw. „uświęcenie” – coś w rodzaju dekalogu, który określa zasady, jak być dobrym człowiekiem.

 


Dziś Maorysów można spotkać w zrekonstruowanych wioskach, gdzie ubrani w tradycyjne stroje, odtwarzają życie przodków sprzed kilkuset lat. Szczególnie w pamięć zapada wizyta w miejscowości Rotorua na Wsypie Północnej. Zamieszkujący ją Maorysi są bardzo gościnni i wśród śpiewu oraz tańca zapraszają przybyszów do siebie. Organizują przedstawienia, prezentują broń. Można spożyć z nimi tradycyjny posiłek - mięso i kumarę(tutejsze ziemniaki), zamiast na piecu, gotowane głęboko w ziemi.


Niezwykłe okoliczności przyrody

 

 


Nowa Zelandia słynie z naturalnie dziewiczej przyrody. W wielu miejscach krajobraz jest podobny do naszego - dużo zielonych pól, łąk, na łąkach czarne i szare owce, krowy czarne, łaciate i brązowe. Ale i głębiej w krainę, tym robi się coraz barwniej - śnieżne masywy górskie, ukwiecone łąki, czyste polodowcowe jeziora, rwące rzeki, bujne lasy, w tym lasy paprociowe czy sekwojowe, zielone wzgórza, i wreszcie: wody termalne, wodospady, gejzery, gorące źródła, wulkany.

 


Ziemia w niektórych miejscach jest tutaj jakby księżycowa – niezwykłe kratery, syk, obłoki pary, strużki dymu. Bulgoczące i dymiące bagna jak z jakiejś baśni. Fantastyczne scenerie okazały się idealne do odtworzenia tolkienowskiego Śródziemia – to tu Peter Jackson nakręcił swojego „Władcę Pierścieni”.

 


Najsłynniejszym zwierzęciem Nowej Zelandii jest ptak kiwi– to jej symbol, tak jak symbolem Australii jest kangur. To krępe stworzenie, przysadziste, o brunatnej barwie, przypominające kulkę z głową - ma krótkie nogi i bardzo długi, giętki dziób, ale nie ma ogona. Wygląda przyjaźnie, ale potrafi być niebezpieczny – rzucić się na napastnika z pazurami. Odstrasza przeraźliwym, przeszywającym wrzaskiem.

 


Stolica Nowej Zelandii to Wellington- najdalej na południe położona stolica świata i najbardziej zaludniona stolica Oceanii. Zlokalizowana jest w Cieśninie Cooka, otoczona przyrodą – z jednej strony piaszczystymi plażami, z drugiej górami Rimutaka. Za górami rozciągają się równiny Wairarapa z pięknymi winnicami. To teren aktywny sejsmicznie - w wysokich budynkach kilka razy w roku odczuwalne są wstrząsy.


Wulkaniczna natura i inne osobliwości ożywionej przyrody w Nowej Zelandii (np. trzęsienia ziemi) to dla mieszkańców Polski egzotyczne zjawisko.

 

 

Podobnie jak rdzenna kultura Maorysów, którzy bardziej przypominają bohaterów baśni i legend, niż osoby, które spotykamy na co dzień. Kontakt z nimi pomaga spojrzeć na świat w inny sposób – zrozumieć, że życie na ziemi jest bogate, często zupełnie różne od tego, które prowadzimy tutaj, w środku Europy.

 

 

Uzmysławia też, że historia naszej planety sięga daleko, do czasów, w których istnienie technologii, takich jak internet czy telefon, było niewyobrażalne. Świat dziewiczej natury i rdzennych wspólnot kryje w sobie wiele tajemnic, potrafi być fascynujący i uczy pokory.

 

Napisz komentarz

czytaj więcej

Zobacz również

Przydatne pliki

Materiały do pobrania

Bezpieczne Dziecko w Sieci - 7 Wskazówek dla Rodziców INFOGRAFIKA

pobierz

Plan kursu Mali Przedsiębiorcy na rok 2019/2020

pobierz

Postanowienia noworoczne 2019 Plakat do uzupełniania

pobierz
Strona wykorzystuje cookies. Pozostając na niej wyrażasz zgodę na ich używanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarkiX